Lords in Cords

Polskie słowo „sztruks”, brzmi dość zgrzebnie i szorstko, wszak wywodzi się z języka niemieckiego. Dziś pierwszym skojarzeniem ze sztruksem są charakterystyczne prążki, tymczasem pojawiły się one dopiero w latach 60. XX wieku czyli bardzo późno, bo, choć trudno w to uwierzyć, to historia tego materiału sięga starożytnego Egiptu!
I nie są to jedyne zaskakujące fakty w historii tej wspaniałej tkaniny.

11 listopada dla Polaków to Dzień Niepodległości, dla Anglosasów – Dzień Weterana, jednak jest to także… Światowy Dzień Sztruksu! Dlaczego? Sztruks występuje w różnych szerokościach prążków, rodzaj tkaniny definiuje się w jednostce „wale” (liczba „prążków” na cal tkaniny). Tradycyjnie grubszy sztruks używany był do szycia spodni oraz okryć wierzchnich, zaś węższy – do szycia części garderoby noszonych od pasa w górę. Data 11 listopada (11/11) ma nawiązywać właśnie do sposobu tkania sztruksu.

W dotyku przypomina aksamit, i nie jest to nic dziwnego, bowiem sztruks i aksamit mają wspólne korzenie. Jest to specjalnie tkana bawełna lub bawełna z domieszką wełny lub jedwabiu, o charakterystycznym połysku, aksamitna w dotyku, a jednocześnie ciepła i odporna na warunki atmosferyczne.

Jest jednak pozbawiona delikatności cechującej aksamit, jest grubsza, bardziej szorstka i wytrzymała. Nic dziwnego, że do dziś uważana jest bardziej męską od aksamitu, ale także niestety także mniej szlachetną, co przez lata postawiło sztruks na pozycji „brzydszej siostry Kopciuszka”.

Podobnie jak tweed, dziś sztruks uważany jest za tkaninę wybitnie angielską. Niestety większość brytyjskich producentów sztruksu nie przetrwała do dzisiejszych czasów. Jedyną tkalnią produkującą sztruks tradycyjnymi metodami jest Brisbane Moss.

Droga sztruksu na wybiegi była raczej wyboista i kręta – zawsze poprzez porównanie ze szlachetniejszym starszym bratem startował z pozycji „aksamitu dla ubogich”, a jego wytrzymałość i odporność przegrywała z delikatnością aksamitu i paradoksalnie- na wiele lat wyznaczyła sztruksowi pozycję niższą w hierarchii.

I chociaż przez chwilę sztruks zagościł na salonach, a nawet na królewskim dworze, następnie wykorzystywany był głównie do szycia odzieży o mało eleganckim przeznaczeniu (szyto z niego ubranka dziecięce, ubrania wojskowe, stroje do jazdy konnej lub polowań, następnie odzież dla klasy robotniczej).

W latach 60. sztruks zyskał dwie rzeczy, które na lata określiły jego nową tożsamość, a mianowicie charakterystyczne prążki oraz sympatię intelektualistów, którzy łaskawym okiem spojrzeli na tkaninę dość nonszalancką, dzięki robotniczym konotacjom, a jednocześnie lekko połyskującą luksusem, miłą w dotyku i przyjemną dla ciała.

Myśląc o sztruksie myślimy o latach 70. nie bez przyczyny. To właśnie na tę dekadę przypadł prawdziwy sztruksowy boom, gdy niedoceniany dotąd materiał noszono jak chorągwie anty establishmentu.

W 1973 „Chicago Tribune” pisał „Dlaczego? [nosić sztruks – przyp. autora] Bo łączy w sobie luksus i praktyczność. Może być zestawiany bardziej i mniej formalnie. Nie defasonuje się i jest łatwy w konserwacji. Nadaje się dla całej rodziny. Jest tkaniną trwałą i niedrogą.”

Niestety wkrótce potem sztruks ponownie trafił do lamusa. W latach 80. próbował go reanimować dom mody Versace, jednak z marnym skutkiem. W latach 90. przez modowy firmament jak spadająca gwiazda przeleciał sztruks w wersji ze stretchem, a sztruksowe ubrania na chwilę odkopali miłośnicy kultury grunge, jednak nie przebił się on na salony. Od tamtej pory sztruks grzecznie spoczywał w katalogu „ciuchy dla mojego ojca”.

Wygląda jednak na to, że nie sztruks powiedział jeszcze ostatniego słowa, a jedynie czekał na swoją kolej. W 2018 sztruks pojawia się właściwie u wszystkich: od Ralpha Laurena, poprzez Yves Saint Laurent, Gucci i Pradę, po Brunello Cuccinelli, Luca Rubinacci i Drake’s.

Nasze produkty ze sztruksu

Powody by pokochać sztruks? Są dość przyziemne i proste: jest miękki, a zarazem odporny, ciepły a jednocześnie estetyczny, miły w dotyku i wytrzymały, wywodzi się z robotniczych tradycji, choć kojarzy się raczej z intelektualistami i dobrym kinem. Sztruks ma wszystko!

Właściwie krótka lista słynnych miłośników sztruksu (Ben Franklin, Walt Whitman, Pablo Picasso, Wes Anderson, Matisse, Paul Newman, Bob Dylan, John Lennon, Woody Allen…) chyba nie trzeba nic więcej dodawać, na poparcie tezy, iż sztruks jest w dobrym guście.

Wszystko wskazuje na to, iż sztruks zagości w naszych sercach i na ulicach na dłużej i bardzo dobrze, bo niewiele jest tak uniwersalnych tkanin, szczególnie dla nas wszystkich, mieszkających na szerokościach geograficznych, gdzie pogoda nas nie rozpieszcza.

Nasze produkty ze sztruksu